1.03.2013

Diabeł o ludziach, czyli blondynka zajmuje się naprawianiem opinii publicznej.

Cześć moje ssskarby! Odpoczynek się kłania, piątek mamy! Cieszę się niezmiernie. Lubię piątki. Bardzo, bardzo lubię piątki. Kto nie lubi piątków? Dzisiaj będzie typowy post o mnie. Dobra, żartowałam. Musiałabym być naprawdę niekreatywna, aby coś takiego stworzyć. O czym dzisiaj będzie mówić? A o młodzieży.

Znacie ten mit? Trzynastolatki są słodkie, peryfidne i głupie. Według opinii publicznej, osoba od trzynastu do szesnastu lat nie może być dorosła, tak samo jak nie ma żadnego pojęcia o życiu. Czyżby to prawda? Bądźmy szczerzy, nie można oceniać ogółu na podstawie kilku jednostek. Nie każda "małolata" musi lubić Justina Biebera, kochać się w 1D i szaleć za stylem Seleny Gomez. Nie każa "małolata" pije, pali i ćpa, ponieważ tak nakazują trendy. Nie każda "małolata" jest przeciętnej inteligencji i nie potrafi złożyć jednego sensownego zdania. Nie każda. Jednak zdarzają się i takie.

Weźmy pod lupę choćby dzisiejsze dziewczyny. Nie zauważyliście, że na portalach społecznościowych jest plaga osobników, które w jednym komentarzu narobią więcej błędów ortograficznych, niż większość z Nas przez całe życie? Nie mówię, że każdy taki jest. Jednakże na przykładzie moich koleżanek mogę stwierdzić, że większość z nich nie została nauczona podstawowych zasad dobrego wychowania - co drugie słowo składa się z wyzwiska, przekleństwa czy stwierdzenia "jestem fajna". W rezultacie, kiedy czytam takie coś, mam ochotę wybuchnąć śmiechem i napisać "nie, wcale nie jesteś". Niestety, mnie rodzice czegoś nauczyli.

Brak klasy. To chyba jeden z wielu czynników, które wpływają na takie, a nie inne zachowanie. Możecie mówić, że co takie dziecko jak ja wie o właściwym zachowaniu? Ano trochę wie. Fakt faktem, wielu uważa mnie za "defekt fabryczny", ponieważ staram się nie zachowywać jak reszta moich rówieśników. Cóż, może faktycznie moi rodzice czegoś mnie nauczyli. Miało nie być o mnie? Ups, przepraszam. Już przestaję.

Ale czy tylko wychowanie i kultura osobista mają wpływ na ludzi? Chyba nie. Bądźmy szczerzy - dla większości z nas najważniejsza jest opinia innych. I to wcale nie musi być złe. W jakimś stopniu to nas kreauje, pomaga nam być lepszym. Jednakże przejmowanie się każdym osobnikiem jest niezdrowe. W sumie, nie ma osoby, która nie przejmuje się opinią ludzką. Jest to pewnie kolejny czynnik. Ponieważ większość z nas jest podatna na tzw. presję społeczeństwa, praktycznie rzadko zdarza się ktoś, kto ma odwagę być asertywnym. Niestety. Tak w tych czasach jest.


W sumie nie mogę zmieniać się w tą ponurą pesymistkę, która siedzi na parapecie z laptopem na kolanach i narzeka na wszystko wokół. Trzeba wyjść na dwór i zobaczyć życie. Dlatego też mogę wam powiedzieć, że na tym świecie są rzeczy warte uwagi. Naprzykład koty. Koty są spoko.

Tym jakże optymistycznym stwierdzeniem kończę dzisiejszą notkę.
Ciepłe pozdrowionka, i nie dajcie się zwieść - wiosna niedługo!
Stupid Lamb.

18 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się. Nie każdy "gimbus" ćpa i pije na umór. Zdarzają się i tacy, jednak wiele młodych ludzi ma ambicje i zainteresowania, które chce rozwijać. Eh, opinia publiczna dla gimnazjalistów jest bezlitosna, dlatego chwilami wstydzę się.. Po prostu wstydzę się że jestem "gimbuską". Pozdrawiam. Będę tu często zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, taka jest sytuacja. Niestety, ale większość ludzi ocenia gimnazjalistów po pozorach.
      A ja gimnbuską (jeszcze) nie jestem.
      Pozdrawiam, i bardzo się cieszę!

      Usuń
  3. Trudno jest nie myśleć, że nastolatki to młodociane galerianki, ćpunki i tępe prawie alkoholiczki, gdy taki obraz jest nagłaśniany. Oczywiście wiem, że są nastolatki, którzy dysponują inteligencją wykraczającą poza granice normalności w tym wieku, którzy czytają książki, mają wyrobiony gust muzyczny i mają szerokie horyzonty, szkoda tylko, że tej grupy się nie stawia za wzór...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Problem jest właśnie taki. Ludzie biorą Cię za ogół, nie starając się pomyśleć "a może jednak są inne nastolatki?". Nie mówię, że niektóre przekonania są niesłuszne - bo większość jest. Natomiast ludzie myślą, że jeżeli wzór jest jeden, to i niewiadome są jedne.Niestety, ale się mylą.

      Usuń
    2. I osoby, które nie podążają za tłumem i mają swoje zdanie, nie podniecają się pierdółkami, są na tym świecie potrzebne po to właśnie, żeby edukować ludzi, którzy żyją tylko w świecie swoich stereotypów.

      Usuń
    3. Niestety, ale chyba to tylko teoria. W praktyce nikt takich osób nie chce słuchać. Smutne.

      Usuń
  4. ahh, piękna notka. Koty są spoczko, prawda!

    piszesz mądrze, nigdy nie powiedziałabym, że pisze to osoba w Twoim wieku. Co prawda między nami jest różnica tylko jednego roku, ale jednak.

    kosmiczne-video , ale niedługo także inny blog. ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, koty są naprawdę spoko!

      A dziękuję, dziękuję. Robi się co może, prawda? No, jednak. Roczek, roczek :D

      No, szykuj się na moje zamówienie, wiedźmo :D

      Usuń
  5. Skoro już w e-mailu napisałaś swój adres bloga, pozwolę sobie trochę skomentować tę notkę.
    Nienawidzę odniesień do Justina Biebera jak i 1D, właśnie tym zdaniem skreśliłam Twoje 'mądre gadanie'. Przecież każdy słucha tego, co uważa za słuszne, tak? Widać, że Twoje myślenie zatrzymuje się na braku tolerancji. Tak, to jest brak tolerancji. Nie zrozumiałam w ogóle tego doniesienia... Dobrze, że te dziewczyny mają jakichkolwiek idoli, sama oceniłaś ich po opiniach, które ludzie pokazują choćby w Internecie. Chciałaś zawrzeć to w tym poście, że tak nie powinno się robić, a sama to zrobiłaś. Teraz odniosę się do reszty.
    Z resztą się z Tobą zgadzam. Najgorszym problemem, jest to, że ludzie cholernie się boją opinii kogoś innego. Dlatego zapalą, napiją się itp. Jednak nie wolno też udawać, że się samemu tego nie robi, że się jest świętoszkiem, który niczego się nie dotknie. Każdy z nas ma swoje przewinienia, ale nie chwali się tym na prawo i lewo. W zasadzie te nastolatki, które (przytoczę słowa) "Ale się najebałam w piątek" wypiją może max. dwa piwa. Mówią to po to, aby być 'fajnym', choć wcale nie są.
    Ale czasem ciężko jest wyjść w świat, jeśli ktoś został wiele razy przez niego zraniony. Niestety tutaj nie da się odnieść do wszystkich, choć ja sama mam podobne zdanie. Nic mnie bardziej nie denerwuje niż siedzenie na tyłku i nie robienie nic, a jeszcze żalenie się jakie to życie jest złe. Hm, ale każdy jest inny, każdy sobie radzi inaczej z problemami i do każdego trzeba podejść inaczej.

    Nieważne, że się tak rozpisałam, ale cóż. Sądzę, że będę tutaj zaglądać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie o to chodziło. Przeczytałaś Estrello całe zdanie? "Nie każda "małolata" musi lubić Justina Biebera, kochać się w 1D i szaleć za stylem Seleny Gomez."Chodziło o to, że większość ludzi uważa, że skoro dziewczyna ma trzynaście, czternaście lat to tego słucha. Nie chodziło mi o ocenianie gustu, w żadnym wypadku.

      Zgadzam się z Twoim zdaniem.

      Cieszę się niezmiernie.

      Usuń
    2. Ale jakby nie patrzeć - oceniłaś go. Zrozumiałam to, że tylko głupiutkie dziewczyny słuchają tych wokalistów. :)

      Usuń
    3. Myślę, że jednak nie. Nie było tam żadnego przymiotnika określającego jakąkolwiek z tych gwiazd. Wymieniłam te, które są najbardziej popularne wśród moich rówieśniczek.

      Usuń
  6. A wszystko to przez m.in. internet w którym coraz więcej ludzi chce, że tak powiem się lansować. Napiszę publicznie, że byłam tam, robiłam to, dodam fotki i niech widzą jaka jestem fajna... Albo poprzeklinam, bo przecież nikt mi nie zabroni, a jaka będę dorosła...
    Ojej, czasem przechodzi to wszelkie granice głupoty...
    Cieszmy się tym, że jesteśmy na tyle rozsądni, że się tak nie zachowujemy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, nawet sobie sprawy nie zdajesz jakie to dla mnie jest głupie! I śmieszne. Uśmiać się można, jak takie coś się widzi.
      Tak, my jesteśmy normalne :D

      Usuń
  7. Ssskarby? Czyżbym prawidłowo odczytała nawiązanie do "Władcy pierścieni(a)" (za cholerę nie potrafię zapamiętać, czy to było w liczbie mnogiej, czy też pojedynczej...). Może i ogólnie oceniać się nie powinno, ale spójrzmy prawdzie w oczy - wyjątki od tej reguły zdarzają się wyjątkowo rzadko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, tak! Władca Pierścienia, dobrze! A co do reszty komentarza - trzeźwe spojrzenie na świat też się przydaje :)

      Usuń
  8. Wow .. pięknie napisane !! *.*
    nie spodziewałam się, że są na świecie tak mądrzy ludzie jak Ty .. ;3 mam nadzieję, że takich bloogów będzie coraz więcej. Przyjemnie się je czyta :)

    OdpowiedzUsuń