2. Kiedy patrzę się na jakiegoś faceta dłużej niż kilka sekund, to to nie jest flirt. Ale kiedy Ty patrzysz się na jakąś kobietę, chociażby sekundkę, to jest flirt, czyli oznaka zdrady. Więc jeżeli nie chcesz obudzić się w zdemolowanym mieszkaniu, wykastrowany, mówiący cieńszym głosem, z kulką w czaszce, to lepiej patrz się na mnie, a nie na kręcącą pupą, wytapetowaną blondynką, z implantami w biuście. A najlepiej patrz tylko na mnie, chyba, że chodzi o nasze matki lub inne starsze, nie zagrażające mi kobiety.
3. Ja mogę kupować sobie po kilkanaście ubrań czy innych pożytecznych rzeczy tygodniowo, ale Ty masz jedną grę i powinna Ci ona wystarczyć. Mało mnie interesuje, że właśnie wchodzi Fifa 13 i musisz ja mieć, bo Stasiek z drugiego piętra właśnie ją sobie kupił. Tak się składa, że jego kobieta, Halinka, właśnie kupiła sobie nową parę szpilek, całkiem ładnych (broń Boże, abyś spróbował się na nią spojrzeć, kiedy będzie w nich szła), więc ja też muszę sobie kupić szpilki. Najlepiej dwie pary. Ładniejszych. Droższych. Markowych. Szpilek. Zrozumiano ?
4. Jeżeli jakiś facet rozbiera mnie wzrokiem, to to jest okej. Jeżeli jednak jakaś kobieta rozbiera Ciebie wzrokiem, to to nie jest okej – ta sama zasada co w punkcie 2. To jest flirt, czyli zdrada. Więc jeżeli jakakolwiek kobieta pożera Cię wzrokiem, masz pocałować mnie tak jak nigdy, albo nie wiem, wysil się, aby ona wiedziała, że jesteś mój. I tylko mój.
5. Kiedy jestem zła, masz podejść i mnie przytulić, a nie się wypytywać, czy to na Ciebie. Bo to chyba logiczne, że tak. Nawet jeżeli przyczyną była natrętna szefowa, popsuta torebka czy brak kasy na nową sukienkę. Masz podejść, przytulić mnie, a jak nie, to pakuj walizy, bo potrzebny mi jest facet, a nie flaki w oleju.
6. Nie obchodzi mnie, że właśnie rozgrywają się jakieś tam mecze o jakiś tam puchar. Właśnie zaczyna się mój ulubiony serial, i masz siedzieć cicho, póki się nie skończy. A jeżeli coś Ci nie pasuje, to masz ten mały telewizorek z popsutymi kolorami w kuchni, powinien Ci on wystarczyć, bowiem to, czy Karol jest ojcem Zuzi jest ważniejsze niż to, czy Messi strzeli gola. Swoją drogą, Ty powinieneś starać się wyglądać jak on.
Utworzone za pomocą siostry, lampki wina i ogromnej pizzy. Z dedykacją dla wszystkich mężczyzn "instrukcja obsługi kobiety", ech. A tak poza tym - byle do środy! Jeżeli przetrwam trzy matmy z rzędu z tą BABĄ, to jutro napiszę. Jak minął dzień ?
Wspaniałe! :D Po prostu genialne!
OdpowiedzUsuńAle co ? 0.0
UsuńTen post :D
UsuńOj tak ;) Moja siostra się pokłóciła ze swoim chłoptasiem, przyszła do nas, zamówiła pizze i wzięła wino i zaczęłyśmy torobić tzn. ona narzekała a ja notowałam. A potem dołączyła mamusia, a tata się ewakuował to Stasia z drugiego piętra xd moja rodzina jest powalona :D
Usuńnie, nie mój tekst :) zaczerpnięty z obrazka: http://bezpowodu.com/
OdpowiedzUsuńo nie, ja ciągle przechodzę przez fazę KOCHAM TEGO AKTORA i uważam, że gorsza jest miłość do człowieka, którego się zna, bez wzajemności. Jesteście obok siebie, może nawet się przyjaźnicie, ale nie można zrobić nic więcej... ;)
bo w ogóle powinno być tak, że jak ktoś ci się podoba to automatycznie jesteście razem :D
OdpowiedzUsuńo tak, męscy z zarostem, z pięknymi dłońmi i ładnymi szczękami :D do tego oczywiście wysocy :D
Noo, to zależy. Po prostu musi mieć to "coś". Sama nie potrafię wybrać jakiegoś jednego aktora, który podoba mi się tak niesamowicie, że hej, każdy ma w sobie coś fajnego, co przyciąga, a mi się po prostu podobają ci, co mają to co lubię i właśnie to "cooooś" :D :D :D
OdpowiedzUsuńHm... Keanu Reeves, Johnny Depp, Ewan McGregor, Edward Norton i maaaasa innych... oni są moi... :D
OdpowiedzUsuńUlubiona to zdecydowanie Keira Knightley, Amanda Seyfried, ale ogólnie lubię dużo. Praktycznie chyba nie mam tak, że jakiejś nie lubię :D
OdpowiedzUsuńdo gwiazd mam disneya mam mieszane uczucia, bo ogólnie, może to dziecinne, ale jestem wielką fanką Disney Channel i uwielbiam te seriale młodziezowe, bo naprawdę mnie bawią. Może to sa jakieś tam gwiazdki bez jakiejś naprawdę wielkiej osobowości scenicznej, ale myślę że najgorzej nie jest.
OdpowiedzUsuńej, no ja kocham wszystkie bajki, teraz mówię już o tych serialach na Disney Channel. Nie ma to jak statek/hotel, Hannah Montana, te co ty wymieniłaś, Jesse i w ogóle :D naprawdę mnie śmieszą! :D :D
OdpowiedzUsuńanime i manga to nie moje klimaty, ale bajki z dreamworks, disney czy pixar to uwielbiam. A najbardziej lubię Dzwonnika z Notre Dame. Taki mój ulubieniec :D
OdpowiedzUsuńAlicji daaaawno nie oglądałam, ostatnio jak byłam dzieckiem (chociaż i tak doskonale pamiętam - mam głowę do filmów i bajek :D ). Muszę sobie ściągnąć :)
OdpowiedzUsuńhahaha, aż mi zaczyna być szkoda facetów! :D
OdpowiedzUsuńOd razu szkoda :D Przecież wiadomo, że kobieta to rasa wyższa ^^
UsuńZepchnięcie mężczyzny do roli niewolnika, posługiwacza, kucharza, sprzątacza i "przynoszacza" kasy... Taki świat mi się marzy :D
OdpowiedzUsuńOczywiście ! Miejscekobiety jest w kuchni, gdzie będzie siedziała z nogami na stole sącząc wino i patrząc jak faceto gotuje obiad :)
Usuń