9.03.2013

Skoro Harry Potter to dzieło Szatana, to Szatan jest moim Bogiem..

http://data.whicdn.com/images/54566617/309258_457883137617621_692796852_n_large.jpg
 och, Tom .


Cześć sssskarby! Muszę tutaj zauważyć, że piękną zimę mamy tej wiosny, nieprawdaż? Bądźmy szczerzy, mamy marzec, zostało dwanaście dni do wiosny, a tutaj śnieg za oknem, wiatr wali w szyby i jeszcze zimno. Brrr. Pogoda rzeczywiście musi być kobietą, bo się zdecydować nie może. No, ale trzeba być optymistą. Będzie dobrze, prawda? Dzisiaj popiszemy o Potterze, czyli wszyscy fani Wybrańca mogą śmiało zacierać łapencje, bo mam zamiar poruszyć pewien temat. Poważny temat. No dobra, żartowałam.

Będę się wzorcowała na tych oto stwierdzeniach: A może Harry Potter? ; Harry Potter dziełem Szatana.

Uprzedzam, że jako wierna fanka tej oto serii będę uparcie broniła mego Dracusia, choćby mnie mieli w Azkabanie zamknąć.

Po pierwsze bądźmy szczerzy, Harry był tylko kolejnym pretekstem Kościoła do wyznań. Nie, żebym krytykowała i rzucała obelgami, ale naprawdę, nie widzę nic złego w książce, która uczy. Uczy, że przyjaźń jest jedną z najważniejszych rzeczy, miłość rodzicielska przetrwa wszystko, że liczy się odwaga i wiele, wiele innych. Dlatego mnie zastanawia, czemu nikt nie tępi Władcy Pierścieni, Narnii, Zmierzchu? Przecież tam tak samo, walka dobra ze złem jest tematem przewodnim. No, może nie dokońca, ale w znacznej mierze. Dziwnym trafem te oto twory nie zyskały tak dużej nieprzychylności ze strony Kościoła co Potter i nasza Bogini, J.K. Rowling. Przypadek?

Wszyscy Potterheads zlecieli się jak pszczoły do miodu, kiedy rozpoczęła się ta cała walka. I trwa ona do dziś, chociaż Harry więcej części się nie doczeka, to na zawsze będzie w naszych sercach. Amen.

Po drugie hejterzy, jak wiadomo, mocno krytykowali samą fabułę. Postacie. Wydarzenia. Stronę techniczną. Normalnie, uczepili się jak rzep ogona i jakby na to nie spojrzeć, nigdy się nie odczepią. Są przypadki, kiedy Harry jest krytykowany, ale krytykowany w sposób naprawdę ludzki, a nie hejtowany. Czy ciężko jest zlepić kilka słów o książce bez używania dziecinnych przydawek? Czytając niektóre fora zaczynam w to wątpić.

Prawda jest taka, że określenie "Potter to dzieło Szatana" jest równie trafne jak Anonimowe "Jezusa ochrzcił Mojżesz w Nilu". Bez żartów. Moja klasa jest genialna jeżeli chodzi o pisanie herezji.

Kończąc tą jakże uroczą paplaninę blondynki, chcę Was zaprosić na mojego bloga, gdzie piszę ff. Potterowskie, ofkorse. Więcej tutaj.

Pozdrawiam, wierna Dracusiowi
Stupid Lamb.

EDIT: Zabijcie mnie, ale założyłam bloga z własną grafiką. Margo, chciałaś, to masz. Więcej tu.

17 komentarzy:

  1. Uwielbiam Pottera i był on nawet w mojej pracy maturalnej <3 Ale tak na serio to kościół nie lubi go, bo w czwartej części na 666 stronie jest odrodzenie Voldemorta i to taka czarna msza jest. Szkoda tylko, że patrzyli na wydaje polskie... a jak wiadomo - język językowi nie równy i na każdej stronie w innym przekładzie co innego się znajduje. Już jakby się chcieli tego czepiać, to niech się patrzą na wersję oryginalną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kocham Pottera <3 Zazdroszczę . Tak, czarna msza z krzyżami i wzywaniem szatana, uuuu. Serio na 666? Sprawdzę aż o.O No właśnie szkoda, bo jakoś w oryginale tak nie jest. Chyba :o

      Usuń
    2. Dobry temat sobie wybrałam ;D Niby pracę napisałam, ale mi się uczyć tego nie chciało i poszłam na żywioł ;D
      Znaczy się... nie znajduje się tam pełen opis tego odrodzenia, tylko jego część ;D
      Raczej nie.

      Usuń
    3. No, dobry, dobry haha :D a, no to ok. ale i tak sprawdzę, tylko mi się wstać z łóżka nie chce :C Właśnie. Raczej nie.

      Usuń
    4. To może ja sięgnę? Mam pod ręką ;D

      Usuń
    5. a, sięgnij, sięgnij. ja mam w salonie :D

      Usuń
    6. No więc... w polskim przekładzie na stronie 666 "Czary Ognia" znajduje się opis odrodzenia Lordka Voldka, kiedy to Glizdogon wrzuca do kotła kość ojca, ciało sługi i krew wroga. Czarna msza jak się patrzy.

      Usuń
    7. aaa, no to już Ci wierzę :)

      Usuń
    8. hahahah, a tak poza tym, to co u Ciebie?

      Usuń
    9. Hm... w sumie, to nic. Muzyczki sobie słucham i przed kompem zamulam. Próbuję wytworzyć posta (o HP ^^), ale idzie mi to bardzo powoli ;D

      Usuń
  2. Zawsze kiedy zaczyna się czerwiec zasiadam do Harrego Pottera. Po prostu to moja mania. Cała seria jest świetna i rzeczywiście uczy wielu mądrych rzeczy. Moja mama tego nie kapuje, ale ok. Ciekawe, czy ktoś kiedyś weźmie się za napisanie historii, które za każdym razem będą robiły na mnie takie wrażenie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja tak nie mam. Pottera czytam cały rok, nie mam jakiegoś określonego przedziału. Moi rodzice też się denerwują, po prostu dostają świra jak krzyczę "Harry w telewizji!" haha :D Ciekawe, prawda? Jeszcze takiej książki w swoje łapki nie dostałam :)

      Usuń
  3. HP to seria, która towarzyszy mi od wczesnego dzieciństwa, pierwsza pełnowymiarowa książka, którą przeczytałam jako to dziecię sześcioletnie. Mimo że więcej książek nie będzie, dalej powracam do Harry'ego, do książęk, ff-ów, filmów. Kocham tę serię i na pewno dam ją swoim dzieciom. Bez Harry'ego nie byłabym taką osobą, jaką jestem np. w stosunku do moich przyjaciół, tak myślę przynajmniej.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaaa, coś dla mnie! Yeah! Teraz będziesz musiała mi zrobić przezajebisty szablon :D A potem jeszcze będziesz musiała mnie nauczyć jak się z nim obsłużyć, żeby wszystko grało ;)

    Ejj, ja nie czytałam Pottera :P Za to Władcę, mmm;D Zmierzch też no...

    OdpowiedzUsuń
  5. Już Cię uwielbiam :D Potter to coś bez czego nie wyobrażam sobie życia. Niech mój ksiądz od religii się wypcha xD
    A Draco, ach..... (westchnienie- mówi samo za siebie :D )

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak sobie zwiedzałam blogi i zobaczyłam nagłówek, Twojego postu, więc szybko tutaj przyklikałam i oto jestem! I już Cię kocham, za Pottera. Spędziłam nad nim kupę czasu, a rodzice go nie trawią, bo oni się ofkors nie znają. Mam wszystkie części na kompie i oglądam jak mnie naleci, przeczytałabym wszystko znów. Muszę jak najszybciej kupić sobie swoje książki, nie lubię pożyczać. I podpisuję się pod Twoim tytułem postu, lecę do opowiadania! :)

    OdpowiedzUsuń